Bardzo zaskoczył mnie fakt o jego problemach z narkotykami. Zacząłem się jednak zastanawiać dlaczego, mając pieniądze i sławę (czyli praktycznie wszystko co większość obywateli pierwszego świata chciała by uzyskać) człowiek pakuje się w tak paskudne uzależnienie? Czyżby ludziom czegoś jednak brakowało? Depresja, pustka a może zbyt duża presja otoczenia?
Wczorajsza wiadomość wzbudziła we mnie nie tylko smutek ale też i dystans do gwiazd Hollywoodu. Bo kto wie które z nich są jeszcze uzależnione? Jakim zaskoczeniem dla nastolatek byłaby informacja, że podobny los spotkał ich ukochanego Johnny'ego Deppa? Nie oszukujmy się, ci celebryci i celebrytki w pewien sposób są jednak dla nas autorytetami, lubimy ich i odczuwamy smutek (pomimo, że ich osobiście nie znamy), gdy dowiadujemy się, że coś przykrego im się przydarzyło. Bądź myślimy tak jak ja wczoraj i podczas wielu, bardzo wielu innych śmierci słynnych osobowości: "już nie zobaczę tej osoby w żadnym nowym filmie". Trochę to smutne ale i też egoistyczne, nieprawdaż?
Powstaje pewna więź, między nami- widzami a nimi - aktorami, mimo, że oni wykonują jedynie swój zawód. To jest tak jakby polubić na przykład kioskarza, który codziennie sprzedaje nam fajki. Jedynie z tą różnicą, że z nim mamy realny kontakt i możemy porozmawiać.
Przyznam, że Seymour Hoffman nie należał do moich ulubionych aktorów, swoim wyglądem bardziej mi pasował bardziej do odgrywania postaci negatywnych niż pozytywnych a mimo to często mnie zaskakiwał swoimi rolami drugoplanowymi jak np. w "25. godzinie" czy "Radiu na fali".
Mam spore braki w jego twórczości, a do długiej listy filmów, które zamierzam oglądać dopiszę na pewno "Mistrz", "Capote" czy "Wątpliwość". Z pewnością będzie go nam, kinomanom brakować.

Arturze, bardzo polecam "Capote", ale też - chyba pierwszy, w którym widziałam FSH w głównej roli - "Hazardzistę". On był naprawdę świetnym aktorem, zobaczysz, jaki jest rozziew między Capote'm a bohaterem "Hazardzisty" - co ten człowiek potrafił z siebie wykrzesać, jaki skrajności... Pozdrawiam i trzymam kciuki :-)
OdpowiedzUsuń"Hazardzista" - dopisuję do dłuugiej listy filmów... Dzięki :)
OdpowiedzUsuń